RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Dla dzieci’

Zagadki – spóźniony prezent na Dzień Dziecka

03 cze

Biegam szybko po kwiecistej łące,
chociaż nie jestem zającem.
Do malutkiej norki się chowam,
a poluje na mnie w nocy sowa.

Chociaż często na obrazkach różnych takich
rysują mnie z jabłkiem na grzbiecie,
ja nie jabłka jadam lecz pędraki.
Kim jestem? Dobrze dzieci wiecie.

Skaczę szybko po gałęziach, leśnych ścieżkach,
bo z rodziną w drzewnej dziupli mieszkam
i naprawdę bardzo się cieszę,
kiedy znajdę dorodny orzeszek.

Chodzę bardzo pooowoli,
ale tak właśnie lubię,
bo przecież jestem ——-

Mieszkam w kopcu
zrobionym z ziemi i igliwia.
Zgadnijcie jak się nazywam.

Ryję w ziemi długie korytarze,
aksamitne mam czarne futereczko
i o jednym tylko ciągle marzę,
by się wreszcie ożenić z Calineczką.

Misterne splatam sieci.
Może mucha w te sieci wleci,
może osa się w nie zaplącze,
a nazywam się ——–

Małe dziewczynki
noszą ze mną we włoskach spinki,
a, jeszcze lepiej, jestem nazwą wielkich sklepów.
Lubię wychodzić na słonko.
Po prostu jestem ———

Skaczę po łące, w sadzawce pływam.
Jak się nazywam?

Jestem nie byle jakim,
największym lądowym ssakiem.
Podpowiem wan jeszcze cichaczem,
że jestem także trębaczem.
Cieszę się długą trąbą, z której słynę.
Zgadnijcie moje imię.

Bardzo długą i smukłą mam szyję.
Z taka szyją, tego nie ukrywam,
mogę listki z drzew najwyższych zrywać,
a wyginać szyję też potrafię.
Przyjrzyjcie się dobrze ——-

Chociaż nie noszę korony,
to wielką noszę grzywę.
Świtą wiernych zwierząt otoczony
ich królem od dawna się nazywam.

Czasem mówią o mnie: niesłychane,
to jest koń w pasiastej piżamie?
Kim jestem? Na pewno wiecie
i me imię szybko odgadniecie.

Płaski ogon łuskami pokryty
i naprawdę z niego drwal znakomity.
Ścina drzewa, buduje z nich tamy,
a my —— go nazywamy.

MIŁEGO ODGADYWANIA

Krystyna Królikowska

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Bajka o dziewczynce Nai

12 kwi

Była kiedyś dziewczynka,
miała na imię Naja.
Tym jej imieniem rodzinka
ciągle się upajała.

Dlaczego? Spróbujcie zgadnąć.
Może podpowiem wierszem,
bo Naja, bardzo ładna,
musiała też być NAJlepszA.

Tak chcieli jej rodzice
i ciągle przypominali:
musisz się uczyć na szóstki,
niech przykład biorą z Nai.

Najlepiej szusuj na nartach,
solistką bądź w szkolnym chórze,
zawsze wygrywaj w szachy,
w basenie pływaj najdłużej.

Najwięcej przeczytaj książek,
bądź laureatką olimpiad.
Boi się Naja, czy zdąży
i czy z wszystkimi wygra.

Stara się biedna jak może,
zaczyna z samego rana,
więc czasem jest w złym humorze
i często jest niewyspana.

Aż kiedyś, w Nai klasie,
nowy się uczeń pojawił.
Tomek, miły grubasek,
on Naję z kłopotów wybawił.

Ty masz Naja na imię?
naja to przecież kobra.
Ten gad, na pewno, nie słynie
nigdzie z tego że dobra.

Czy ma coś wspólnego z tobą?
Gadów na świecie wiele,
lecz myślę iż naja-kobra
największym jest trucicielem.

Zatem odpowiedź prosta,
masz wspólny z nają…przedrostek.
Wyluzuj choć odrobinę
i bądź zwyczajną dziewczyną.

Przynieś do domu czwórkę,
miej czasem gorszą cenzurkę,
więcej, dla siebie, miej czasu,
pójdź z naszą paczką do lasu.

Wybierz się ze mną do kina,
na spacer, może na lody.
Korzystaj z życia dziewczyno.
Ciesz się. Jesteśmy młodzi.

Rodzice cię bardzo kochają,
więc zrozumieją to Naju.
Tak Nai powiedział Tomek
i Naja poszła do domu.

W domu już obiad czekał,
grzybowa, kotlet schabowy,
lecz Naja nie chciała zwlekać
i zaraz zaczęła rozmowę.

Rozmowa była długa,
rodzice trochę płakali,
lecz w końcu jedno i drugie
przyznali rację Nai.

Teraz oboje się chwalą,
każde z nich tym się chlubi,
iż Naja jest doskonała
w tym tylko co robić lubi.

A Naja jest wreszcie szczęśliwa
i wcale jej nie stresuje,
kiedy, czasem tak bywa,
dostanie z klasówki tróję.

Krystyna Królikowska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Smoki

02 sty

Każde dziecko, jak Polska długa i szeroka,
mieć powinno własnego Smoka.
Taki Smok, od ogona aż po czubek głowy,
powinien być mięciutki, pluszowy,
ze skrzydłami barwnymi na grzbiecie.
Taki Smok znalazł się na naszej planecie
z ogromnej Kosmosu przestrzeni.
Taki Smok nocą w Dobrą Wróżkę się zmienia.
Kiedy dziecko w swoim śpi łóżeczku
Dobra Wróżka siada przy dziecku,
śliczne bajki szepcze mu do ucha
i tych bajek dziecko, przez sen, słucha.
Potem dziecku poprawia poduszkę,
Księżycowi grozi paluszkiem,
by za bardzo w okna nie świecił.
Dobra Wróżka kocha wszystkie dzieci,
a nad ranem, kiedy wstaje świt różowy,
Wróżka znowu w Smoka zmienić się gotowa.

Krystyna Królikowska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Dzień postaci z bajek

05 lis

Dziś sobota, piąty dzień listopada,
więc przypomnieć wszystkim dzieciom wypada,
że to święto – Dzień postaci z bajek,
które z różnych pochodzą krajów:
z Danii, Anglii, Rosji, Francji, czy Niemiec.
Każda z nich to cudzoziemka, cudzoziemiec.
Lecz i u nas, w naszych polskich opłotkach
też bajkowe postacie można spotkać:
Smok Wawelski, Koszałek Opałek,
Pyza, która po Polsce wędrowała,
Pan Twardowski i Szewczyk Dratewka,
Plastuś, który w piórniku Tosi mieszkał…
Wszystkich, przecież, wyliczyć nie sposób,
bo jest wiele, z polskich bajek, osób.
Bajek tworzonych od stuleci,
teraz Mamy je czytają swoim dzieciom.

Krystyna Królikowska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Smutek (z cyklu Emocje dziecięce)

24 paź

Jestem smutna.
Za oknami deszcz pada,
więc nie mogę wyjść na podwórko.
Mama z pracy wróciła
zmęczona i blada.
Zbyt zmęczona, by pobawić się z córką.
Moją Babcię znowu boli noga,
to reumatyzm w dzień deszczowy się odzywa.
Jestem smutna. Czasem tak bywa.

Krystyna Królikowska

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Nadzieja ( z cyklu Emocje dziecięce)

23 paź

Wczoraj Babcia skręciła, w kostce, nogę
no i teraz trochę kuleje.
Pomagam jej, jak tylko mogę.
Mam nadzieję, iż szybko wyzdrowieje.
Mama wzięła mnie dziś na kolana
i szepnęła mi do ucha, roześmiana:
coś ci powiem kochana córeczko,
w naszym domu zjawi się dziecko,
mały dzidziuś. Czy ja dobrze słyszę?
Mam nadzieję, że to będzie braciszek.

Krystyna Królikowska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Rymowanka bajanka o Władku niejadku – prezent na Dzień Dziecka

01 cze

Był sobie kiedyś chłopczyk,
który na imię miał Władek.
W rodzinie był dzieckiem najmłodszym
i straszny był, z niego, niejadek.

Władziu, mówiła mama,
gdy siadał do śniadania,
zjedz kaszy jedną łyżeczkę,
w nagrodę za to dostaniesz…
Drugą łyżeczkę kaszy,
tak dziadek Władka straszył,
a Władek główką kręcił
i mocno zaciskał buzię.
Ja na nic nie mam chęci.
Już nie zmuszajcie mnie dłużej.

Wypij choć mleka kropelkę,
zjedz choć kruszynkę chleba.
Władziu, bo nie urośniesz,
a Władzio: to lepiej, nie trzeba.

Władzio był bardzo chudy,
cienki, jak cienki jest sznurek.
Nie tył, bo prawie nic nie jadł,
rósł, jednak, ciągle w górę.

Kiedyś, w pewną niedzielę,
Władzio, z całą rodziną,
wybrali się na spacerek,
gdzie czas im miło płynął.

Nagle Władek zobaczył,
na przeciw, na chodniku,
bardzo tęgiego pana,
sprzedawcę baloników.

Pan, do grubego kija,
miał mocno przyczepione
balony, którymi wywijał,
kolorowe balony.

Dziadziu, kup mi balona,
poprosił dziadka Władek,
a ja ci obiecuję,
że grzecznie zjem dziś obiadek.

Zjem zupę i drugie danie,
z deseru nic nie zostanie,
a nawet, jak jestem Władkiem,
poproszę o dokładkę.

Tak dziadka Władek kusił,
aż dziadek rzekł: dobrze wnusiu,
zaraz ci kupię balonik,
który chcesz? Ten zielony.

Sprzedawca podał balonik,
Władek go chwycił za sznurek
i nagle, przerażony,
uleciał, z balonem, do góry.

Balon go w górę unosił,
bo Władek był lekki jak piórko.
Na próżno płakał i prosił:
wracajmy! Wciąż leciał ku chmurkom.

W dole płakali: mama, brat, siostra,
babcia i dziadek.
A tata? Tata zadzwonił
po straż pożarną. Przyjadą!

W mig się zjawili strażacy,
samochód z długą drabiną
i, żeby czasu nie tracić,
do góry zaczęli się wspinać.

Niestety Władek był wyżej.
Wysoko tak, w górze, płynął,
że nie mógł go dosięgnąć strażak,
co stał na drabinie.

Może przygoda się skończy,
gdy wiatr, nareszcie, się zmieni,
z nieba ubędzie słońca,
a ziemi przybędzie jesieni.

Wszystko widziała wrona,
siedząca na stromym dachu,
więc podfrunęła do babci,
która płakała ze strachu.

Dajcie mi szybko kanapkę,
chleb z masłem, ogórkiem i szynką.
Nakarmię kanapką tą Władka,
by przytył choć odrobinkę.

Frunęła, w górę, z kanapką
i nakarmiła nią Władka,
a Władek zrobił się cięższy
troszeczkę, odrobinę,
już prawie go dosięgał
strażak, co stał na drabinie.

Więc wrona jeszcze przyniosła:
kawał żółtego sera,
dwa jabłka, cztery gruszki.
Władek zjadł wszystko i teraz
opadał, bo coraz był cięższy,
obniżył się odrobinę,
aż wreszcie chwycił go strażak,
co stał na długiej drabinie.

Władek wypuścił sznurek.
Balonik uleciał w górę
i odtąd – możecie mi wierzyć -
bo przecież prawdę gadam,
od tamtej pory na Władka
wołają Władek najadek.

Krystyna Królikowska

Dosyć już było Tadków niejadków,*)
więc napisałam wierszyk o Władku,
taką bajeczkę- rymowankę
o Władku, który nie chciał śniadanka,
ani kolacji jeść ni obiadku,
zatem, na pewno, też był niejadkiem
Także w tej bajce, nie bez przyczyny,
zjawił się strażak z długą drabiną,
który to Władka w obłokach gonił,
bo Władka, w górę, porwał balonik.
Taka przygoda spotkała Tadka,
Wandy Chotomskiej – Tadka niejadka.
Niech mi wybaczy pani Chotomska,
że się Jej pomysł do mnie przybłąkał,
że się w mej bajce także pojawił,
żeby rozśmieszać, dzieci zabawiać
Ona ma Tadka, a ja mam Władka.
Dwie gratki: pierwsza i druga gratka.

*) Wanda Chotomska:”O Tadku niejadku, Babci i Dziadku”.
Praczuk: „Wierszyk o Tadku niejadku”
Helena Murawska: „Tadek niejadek”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

22.01. Dzień Dziadka

22 sty

Dzisiaj Dziadek – mąż Babci – to ktoś taki,
który wiele rzeczy robić potrafi.
Umie pralkę zepsutą naprawić,
w chowanego z wnuczętami bawić,
firanki, w oknach, poupinać,
wędzić mięso na pyszne wędliny.
Lekcje wnukom pomoże odrabiać,
tak ciekawie potrafi opowiadać
o swych dawnych, chłopięcych, czasach,
kiedy to po podwórku swoim hasał,
z kolegami grał w ciupy*) i w pikuty**),
powojenne gruzy zwiedził na skróty
i ryby w gliniance łowił.
Złóżmy dzisiaj życzenia Dziadkowi,
co nie chłopcem już jest, lecz starszym panem,
BARDZO przez swe wnuczęta kochanym.

Krystyna Królikowska

*) w ciupy grało się pięcioma, małymi kamyczkami, które podrzucało się i łapało według określonych zasad.
**) pikuty do gra scyzorykiem podrzucanym i wbijanym w piasek na różne sposoby. Tu pochwalę się, że na moim podwórku byłam najlepsza w tej grze. Pokonywałam nawet chłopaków.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

21.01. Dzień Babci

21 sty

Babcia, Babi, Babusia, Bunia…
Tyle imion noszą mamy rodziców.
Każda z nich swe wnuczęta kocha tak, jak umie.
Każda z nich nimi się zachwyca.
Czy daleko są od wnuków, czy blisko
zrobiłyby dla nich wszystko.
Zatem, dzisiaj, życzenia im składamy:
NIECHAJ ŻYJĄ RODZICÓW NASZYCH MAMY
(szczerze wierzę – każde wnuczę pamięta,
że dziś Babć kochanych jest Święto)

Krystyna Królikowska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dla dzieci

 

Historia skakankowej wyliczanki

17 gru

Siedziałam na podwórku,
przy trzepaku, na murku
i łuskałam pestki słonecznika.
Przez podwórko szedł człowiek
w kapeluszu na głowie
i tak idąc często się potykał.
Patrzył, bowiem, do góry,
tam gdzie niebo i chmury,
patrzył pilnie i nagle przystanął.
Nie dowierzał swym oczom,
nagle, bowiem, zobaczył:
przewiązany, w pasie, sznurkiem leciał anioł.
Skrzydła miał nieruchome,
frunął niczym balonik
taki lekki, jak oddech poranka.
Przeleciał ponad domem,
nad podwórkiem znajomym,
a ten sznurek to była…skakanka.
Zeskoczyłam, w mig, z murka
i sięgnęłam do sznurka,
uchwyciłam skakankę z aniołem.
Pociągnęłam w dół. Anioł
na dwóch nogach wnet stanął,
drętwe skrzydła prostował z mozołem.
Potem spojrzał ciekawie
na fiołki, co w trawie
tuż przy krzaku bzu i róży rosły,
na pachnącą konwalię,
psa czarnego i balię,
w której pranie ktoś właśnie namoczył.
No i teraz już wiecie
skąd się wzięła wśród dzieci
rymowanka, przy której się skacze,
gdy wiruje skakanka,
i śmieszna wyliczanka
brzmi dokładnie*) tak, a nie inaczej:
„Aniołek, fiołek, róża, bez,
konwalia, balia, czarny pies”

Krystyna Królikowska

Dokładnie to byłby zdechły pies, ale czarny, żywy, bez porównania lepszy :-)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Dla dzieci